• Asia i Michał

Pascha Wielkanocna



Czasami zastanawiam się, co różni paschę od sernika na zimno. Powiem Wam szczerze, że nie mam pojęcia. Jednak ze względu na specyficzny sposób przygotowania tego ciasta, nazwa "pascha" musi pozostać. A że przepis zbliżony jest do receptury sernika na zimno? No cóż, to nie pierwszy taki przypadek w historii gotowania.


Jest to jeden z naszych ulubionych deserów. Wszystkie osoby, które znam, zakochują się w nim od pierwszego wejrzenia. W moim domu rodzinnym pojawił się przypadkiem kilka lat temu, kiedy moja Mama postanowiła zrealizować swoje marzenie o zrobieniu prawdziwej Wielkanocnej Paschy. Mnie z kolei zafascynował pomysł robienia ciasta w glinianej doniczce (nie wiedziałem, że konsekwencją będzie to, że co roku będę to ja musiał ją myć i odkażać, bo latem donica używana jest do kwiatów).


Połączona motywacja dwóch osób w mojej rodzinie zawsze rodzi konsekwencje w świecie fizycznym, więc w tamtym roku pascha pojawiła się na świątecznym stole. Może rozjechała się na talerzu od razu po wyłożeniu jej z doniczki, ale na pewno była smaczna i została zjedzona już przy pierwszym posiłku (przez to inne ciasta niemal się na nas obraziły, bo siłą rzeczy musieliśmy je zignorować). I to właśnie stało się naszą wielkanocną tradycją - po wielkanocnym śniadaniu jedynym zjadanym ciastem jest właśnie pascha.



Asia nie znała tej tradycji, a ja zapomniałem jej o tym powiedzieć, bo byłem przekonany, że nie lubi sernika na zimno. Dlatego w pierwszą Wielkanoc, którą spędzaliśmy u mojej rodziny dostał jej się jedynie mały kawałek, który udało jej się jakimś cudem zgarnąć na talerz (niewykluczone, że wyrwała go spod mojego widelczyka do ciasta). Jednak to wystarczyło, żeby zakochała się w tym deserze i od tej pory na moje pytanie "To co słodkiego dzisiaj robimy" odpowiada z tym wyjątkowym uśmiechem, zarezerwowanym jedynie dla wyjątkowych smakołyków: "A może paschę?".


Lata doświadczeń i zdobywania wiedzy o jakości składników żywnościowych pozwoliły nam z czasem udoskonalić przepis na paschę, dzięki czemu zachowuje ona idealny kształt dłużej niż kilka sekund po wyjęciu z foremki. Ostatni rok przyniósł całkowitą modyfikację przepisu w taki sposób, aby dostosować go do naszych rygorystycznych zwyczajów żywieniowych. Teraz przekazuję go w Wasze ręce, życząc mnóstwa smakowych przyjemności :).





PRZEPIS W WERSJI PDF ZNAJDZIECIE TUTAJ.


Składniki


2 jajka


200 g jogurtu naturalnego lub śmietany (30%)


50 g masła


750 g twarogu (1), najlepiej mielonego w kostce


2 garście rodzynek lub innych suszonych owoców, pokrojonych w kosteczkę (można dodać więcej, ponieważ masa nie jest słodka)

1 garść ulubionych orzechów np. migdałów




Wykonanie


  1. Jajka ubić na puszystą masę (ubijać na najwyższych obrotach miksera co najmniej 8 minut, aż masa stanie się jasna).

  2. Dodać jogurt lub śmietanę i podgrzać do temperatury 70 st. C*, ciągle mieszając.

  3. Zdjąć z ognia, dodać masło i wymieszać do rozpuszczenia.

  4. Dodać twaróg i zmiksować do uzyskania bardzo gładkiej masy (masa ma być idealnie gładka, bez grudek).

  5. Dodać bakalie i wymieszać.

  6. Nie przejmując się, że masa jest dosyć rzadka, przejść do kolejnego kroku.

  7. Glinianą doniczkę z dziurką w dnie** wyłożyć kilkukrotnie złożoną gazą lub ściereczką***. Zakryć ciasto rogiem ściereczki lub gazy i położyć na nim mały talerzyk lub miskę, która lekko dociśnie masę. Doniczkę umieścić w większej od niej misce, do odciekania (pomiędzy dnem doniczki a dnem miski powinna się znajdować przestrzeń, do której będzie mogła ociekać serwatka). Zostawić w lodówce na całą noc.

  8. Rano przełożyć na talerz i udekorować bakaliami (lub od razu spróbować - my tak właśnie robimy).


Wykonanie (Thermomix)


  1. Jajka ubić na puszystą masę (obr. 4 z motylkiem; min. 8 min).

  2. Dodać jogurt lub śmietanę i podgrzewać (obr. 3; 4 min; 70 st. C).

  3. Dodać masło i wymieszać do rozpuszczenia (obr. 3; 30 sek.).

  4. Dodać twaróg i zmiksować do uzyskania bardzo gładkiej masy (obr. 5; 3 min).

  5. Dodać bakalie i wymieszać (obr. 3; 30 sek.).

  6. Glinianą doniczkę** (z dziurką w dnie) lub plastikowy durszlak wyłożyć kilkukrotnie złożoną gazą lub ściereczką***. Do tak przygotowanego naczynia wylać masę, a doniczkę lub durszlak umieścić w drugiej misce do ocieknięcia (na całą noc, w lodówce). Rano przełożyć na talerz.



Wskazówki


(1) twaróg: nie używajcie twarogu sernikowego (w tzw. wiaderku), ponieważ wówczas pascha nie będzie trzymać formy po wyjęciu jej z doniczki (nie straci ona oczywiście na smaku, ale nie będzie już tak ładna); lepiej użyć twarogu w kostce lub (jeszcze lepiej) takiego, który kupuje się na wagę albo (jeszcze lepiej) twarogu wiejskiego, który można kupić od znajomej gospodyni hodującej krowy albo (najlepiej) zrobić go samemu (z tego przepisu); jeśli wybierzecie ostatnią opcję, dokładnie osączcie twaróg z serwatki - możecie użyć go nawet wtedy, kiedy jest jeszcze lekko ciepły, ważne, żeby miał zwartą konsystencję


* temp. 70 st. C: jeśli nie posiadacie termometru kuchennego, to podgrzejcie masę do czasu, aż zacznie parować


** gliniana doniczka: jeśli nie posiadacie glinianej doniczki (lub nie chce się Wam jej odkażać), użyjcie durszlaka lub sita


*** ściereczka: jeśli używacie ściereczki, warto zadbać, żeby była uprana w czymś innym niż proszek i płyn do płukania, w przeciwnym razie pascha będzie miała smak detergentów



#pascha #Wielkanoc #twaróg #serniknazimno #paschawielkanocna #swietawielkanocne

0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie