• Asia i Michał

Orzechy w czekoladzie



- Mam ochotę na coś pysznego…

- Ale z jakiej branży?

- No sama nie wiem.

- Strasznie precyzyjnie to określasz.

- No bo ja mam ochotę na coś pysznego.

- To już ustaliliśmy. No to może placki z jabłkami?

- Nie, raczej nie. Wolałabym coś wytrawnego.

- To może czekolada?

- O, to by było super!

- No to bardzo wytrawnie, prawda?


I właśnie w ten sposób powstał nasz nowy czekoladowy przepis.


Ale znacie nas, lubimy sobie urozmaicać kulinarne życie. Dlatego tym razem postanowiliśmy porzucić zwykłą czekoladę na rzecz czegoś jeszcze lepszego. Czegoś, co będzie pięknie wyglądało, a jeszcze wspanialej smakowało. I w dodatku będzie szybkie do przygotowania.


Na pewno każdy z nas pamięta z dzieciństwa smak rodzynek i orzechów w czekoladzie. W nas budzą one najlepsze wspomnienia, dlatego stały się wspaniałą inspiracją. Rodzynki wydawały się za słodkie. Ale orzechy?


Tylko komu chciałoby się obtaczać każdy pojedynczy orzeszek w płynnej czekoladzie, a potem ostrożnie odkładać na kratkę do zastygnięcia? I potem jeszcze myć tę kratkę?!


Nam się nie chciało na pewno, więc postanowiliśmy zrobić odwrotnie. Zatopiliśmy po prostu mnóstwo orzechów w pysznej zdrowej czekoladzie. Na zdjęciach możecie zobaczyć, jak pysznie to wygląda.


Może też się skusicie? A jeśli preferujecie zwykłą czekoladę, to zapraszamy do naszego innego przepisu – tamten też na pewno Wam się spodoba. Zdrowie i dobry smak są zawsze na topie :)


Pyszności dla Was!



PRZEPIS W WERSJI PDF ZNAJDZIECIE TUTAJ.


Składniki

na 1 tabliczkę (około 10 cm x 20 cm)

Numery przy składnikach odwołują do dodatkowych informacji, pozwalających wybrać właściwe produkty.

70 g oleju kokosowego (1)

20 g miodu (2)

40 g gorzkiego kakao (3), dobrej jakości

25 g migdałów

25 g orzechów brazylijskich

25 g orzechów ziemnych

40 g rodzynek (4)

Wykonanie


  1. Przygotować prostokątne naczynie z płaskim dnem (żeby czekolada miała grubość 1 cm, naczynie musi mieć wymiary 10 cm x 20 cm). Jeśli zależy Wam na ładnej tabliczce, wyłóżcie naczynie papierem do pieczenia.

  2. Orzechy posiekać na kawałki i wymieszać z rodzynkami. Wyłożyć do naczynia płaską warstwą.

  3. Czekolada: Miód i olej kokosowy wymieszać na gładką masę w kąpieli wodnej (tłuszcz ma się całkowicie rozpuścić). My wkładamy miskę ze składnikami do większej miski wypełnionej wrzątkiem. Dzięki temu tłuszcz nie osiąga zbyt wysokiej temperatury i lepiej się miesza z pozostałymi składnikami. Dodawać stopniowo kakao do rozpuszczonego oleju z miodem i mieszać dokładnie, najlepiej trzepaczką. Masa ma być gładka jak krem czekoladowy.

  4. Przygotowane orzechy i rodzynki zalać czekoladą i lekko wymieszać. Zostawić na kilka godzin w lodówce (jeśli nie chcecie tyle czekać, możecie wstawić do zamrażarki na pół godziny). Przechowywać w lodówce.

Wykonanie (Thermomix)


  1. Przygotować prostokątne naczynie z płaskim dnem (żeby czekolada miała grubość 1 cm, naczynie musi mieć wymiary 10 cm x 20 cm). Jeśli zależy Wam na ładnej tabliczce, wyłóżcie naczynie papierem do pieczenia.

  2. Orzechy posiekać na kawałki i wymieszać z rodzynkami. Wyłożyć do naczynia płaską warstwą.

  3. Czekolada: Olej i miód rozpuścić (5 min, temp. 45 st. C, obr. 2). Dodać kakao i wymieszać (30 sek, obr. 3 z motylkiem).

  4. Przygotowane orzechy i rodzynki zalać czekoladą i lekko wymieszać. Zostawić na kilka godzin w lodówce (jeśli nie chcecie tyle czekać, możecie wstawić do zamrażarki na pół godziny). Przechowywać w lodówce.



Wskazówki


(1) olej kokosowy: najlepiej kupić olej nierafinowany, nieoczyszczony; wiemy, że smakuje kokosem i jest droższy, ale oczyszczony, rafinowany olej nie zawiera niczego, co organizm mógłby użyć do budowania swojej wewnętrznej siły; ponadto, warto zadbać, by kupowany przez nas olej pochodził w Filipin – większość tłoczonych na zimno olejów to produkty tłoczone z prażonych wiórków kokosowych w Polsce (oczywiście na zimno, ale wiórki już i tak są pozbawione wartości odżywczych); tylko nieliczne oleje nierafinowane są tłoczone z miąższu kokosa na Filipinach – stąd wynika tak duża różnica w cenie oleju nierafinowanego; więcej o tłuszczach piszemy w tym poście


(2) miód: jeśli chcecie mieć dobry miód, zadbajcie o to, by był ze sprawdzonego źródła – najbezpieczniej jest po prostu znać pszczelarza; dobry miód (z wyjątkiem akacjowego) krystalizuje się po kilku miesiącach od zebrania (czyli najpóźniej zimą)


(3) kakao: warto zadbać o to by kakao było dobrej jakości; my zaopatrujemy się w kakao ekologiczne, które smakuje znacznie lepiej i jest bardziej aromatyczne niż kakao najczęściej dostępne w sklepach


(4) bakalie: suszone owoce i orzechy, które kupujemy nie powinny zawierać szkodliwych konserwantów (sorbinian sodu, dwutlenek siarki itd.) czy dodatków (wiecie, że suszona żurawina składa się w 45% z białego cukru?!); dobre suszone owoce są ciemne, a nie pomarańczowe


PS. Jeśli poszukujecie dobrej jakości orzechów, polecamy orzechy BioPlanet :)



#czekolada #domowaczekolada #orzechywczekoladzie #orzechy

Subskrypcja

Jeśli maile od nas nie trafiają do Ciebie, sprawdź w SPAMie lub zakładce Oferty

Elegancko i ze smakiem

Domowa czekolada

Desery bez wyrzutów sumienia

Rurki z kremem

Copyright © 2020. All rights reserved.