• Asia i Michał

Napoleonka



Tak to się jakoś zdarza, że odwiedziny mojej Siostry zawsze kończą się smakowicie. Poprzednio zrobiliśmy tort czekoladowy, który podbił Wasze serca. Teraz przyszedł czas na… Napoleonkę!


Kiedy tylko wyobraziłem sobie to delikatne francuskie ciasto i śmietankowy, rozpływający się w ustach krem, wiedziałem, że muszę wymyślić przepis. Najpierw pokonałem trudność własnoręcznego wykonania ciasta francuskiego – rezultaty mnie samego zaskoczyły (piszę o tym tutaj). Potem przyszła pora na krem.


I tu już nie było tak łatwo. Nie chciałem wypełniać Napoleonki bitą śmietaną, bo wydawała mi się za tłusta. Ale jak zrobić masę o podobnej konsystencji, barwie i, co najważniejsze, smakowitości?


Z pomocą przyszła nasza stara przyjaciółka, kasza jaglana. Jej delikatny smak (niewyczuwalny tu zupełnie!) znakomicie łączy się z twarogiem i dodającym słodyczy miodem. Całość ma piękną kremową barwę, która pięknie kontrastuje z czekoladową polewą.


No właśnie, nasza Napoleonka pokryta jest czekoladą. Dlaczego? Bo tak zaleciła Julia Child. Skoro Julia każe, to nie ma wyjścia…


A tak na serio – po prostu jesteśmy Łasuchami i każdy dodatkowy smakowity element jest dla nas wielką przyjemnością. Poza tym, Napoleonki były urodzinowym smakołykiem dla mojej Siostry. Sami rozumiecie, że chciałem się maksymalnie postarać :)


Jeśli uwielbiacie te ciastka, wypróbujcie nasz przepis. Jest tak smaczny, że nawet ja się skusiłem, a na co dzień nie jem słodyczy :)



PRZEPIS W WERSJI PDF ZNAJDZIECIE TUTAJ.


Składniki

Numery przy składnikach odwołują do dodatkowych informacji, pozwalających wybrać właściwe produkty.


Ciasto:

160 g masła plus 40 g do ciasta

240 g mąki orkiszowej typ 700

120 ml wody


Nadzienie:

100 g kaszy jaglanej

1,5 szkl. mleka krowiego (1) lub roślinnego (2)

150 g twarogu (3)

75 g oleju kokosowego (4)

2-3 łyżki miodu (5)


Polewa czekoladowa:

100 g oleju kokosowego (4)

100 ml mleka krowiego (1) lub roślinnego (2)

50 g miodu (5)


80 g gorzkiego kakao (6)


Wykonanie

  1. Masło, które dodajemy bezpośrednio do ciasta (40 g) posiekać z mąką – nożem lub w blenderze.

  2. Dodać sól i wodę i zagnieść twarde, ale elastyczne ciasto, starając się jak najmniej ogrzewać ciasto dłońmi (do ugniecenia ciasta można użyć miksera). Rozpłaszczyć ciasto na placek, zawinąć w ściereczkę i schłodzić przez 0,5 h w lodówce.

  3. Dodatkowe masło (160 g) utrzeć na gładką masę i rozsmarować na papierze do pieczenia. Zakryć drugim kawałkiem papieru i rozwałkować masło, tak aby utworzyło kwadrat o grubości 3 mm. Schłodzić całość w lodówce, by masło znowu stało się twarde.

  4. Wyjąć ciasto z lodówki i rozwałkować na kwadrat o boku równym przekątnej kwadratu z masła. Ułożyć kwadrat z masła na cieście i zawinąć brzegi tak jak kopertę (na filmiku szczegóły).

  5. Ostrożnie rozwałkować ciasto z zawiniętym masłem na prostokąt o długości 3 razy większej niż szerokość. Złożyć ciasto na 3 części tak jak list. Ponownie rozwałkować na prostokąt o długości 3 razy większej niż szerokość. Ciasto schłodzić w lodówce przez 45-60 minut.

  6. Punkt 5 powtórzyć dwukrotnie.

  7. Piekarnik nagrzać na 200 st. C (tryb góra-dół, bez termoobiegu).

  8. Nadzienie: Kaszę jaglaną ugotować w mleku do momentu aż cały płyn zostanie wchłonięty. Wystudzić. Kaszę z twarogiem, olejem i miodem zmiksować na bardzo gładką, kremową masę. Schłodzić w lodówce.

  9. Ciasto francuskie rozwałkować na grubość 2-3 mm. Wycinać kwadraty o boku 10-12 cm.

  10. Piec 12 minut (aż lekko się zrumienią). Wystudzić.

  11. Przełożyć napoleonki schłodzonym kremem.

  12. Można na wierzchu wysmarować polewą czekoladową:

  13. Podgrzać olej, mleko i miód do rozpuszczenia, nie przekraczając temperatury 40 st. C. Najlepiej w kąpieli wodnej.

  14. Dodać kakao i wymieszać na gładką masę.

  15. Przechowywać w lodówce.



Wskazówki


(1) mleko krowie: krowie mleko warto wybrać uważnie; najlepsze byłoby mleko prosto od krowy, ale jeśli nie możecie go dostać, uważajcie na mleko sklepowe; na pewno odpada mleko UHT, które jest oczyszczone ze wszystkich składników odżywczych; jednak również mleko w butelce (pasteryzowane w niskiej temperaturze i mikrofiltrowane) różni się pod względem smaku i wartości; my polecamy mleko Strzałkowskie – naszym zdaniem najbardziej zbliżone do prawdziwego mleka


(2) mleko roślinne: niestety, mleko roślinne kupowane w sklepach nie ma absolutnie nic wspólnego ze zdrowiem ze względu na liczne dodatki o trudnym do przewidzenia wpływie na ludzki organizm, a także to, że są sprzedawane w opakowaniach wydzielających szkodliwe substancje (może te najdroższe produkty są lepsze jakościowo, ale wątpię, żeby były nieszkodliwe); jeśli chcecie mieć naprawdę zdrowe (i smaczne) mleko roślinne, można bardzo łatwo zrobić je samodzielnie – przepis podajemy tutaj


(3) twaróg: najlepiej używać twarogu zrobionego samodzielnie (wskazówki, jak go zrobić, dostępne są tutaj); jeśli takim nie dysponujecie, użyjcie twarogu w kostce lub na wagę; jeśli jednak wybieracie twaróg sernikowy (w tzw. wiaderku), zwróćcie uwagę na jego skład, ponieważ często zawiera szkodliwe dodatki (w składzie powinno się znajdować tylko mleko i kultury bakterii)


(4) olej kokosowy: najlepiej kupić olej nierafinowany, nieoczyszczony; wiem, że smakuje kokosem i jest droższy, ale oczyszczony, rafinowany olej nie zawiera niczego, co organizm mógłby użyć do budowania swojej wewnętrznej siły; ponadto, warto zadbać, by kupowany przez nas olej pochodził w Filipin – większość tłoczonych na zimno olejów to produkty tłoczone z prażonych wiórków kokosowych w Polsce (oczywiście na zimno, ale wiórki już i tak są pozbawione wartości odżywczych); tylko nieliczne oleje nierafinowane są tłoczone z miąższu kokosa na Filipinach – stąd wynika tak duża różnica w cenie oleju nierafinowanego; więcej o tłuszczach piszemy w tym poście


(5) miód: jeśli chcecie mieć dobry miód, zadbajcie o to, by był ze sprawdzonego źródła – najbezpieczniej jest po prostu znać pszczelarza; dobry miód (z wyjątkiem akacjowego) krystalizuje się po kilku miesiącach od zebrania (czyli najpóźniej zimą)


(6) kakao: warto zadbać o to by kakao było dobrej jakości; my zaopatrujemy się w kakao ekologiczne, które smakuje znacznie lepiej i jest bardziej aromatyczne niż kakao najczęściej dostępne w sklepach




#napoleonki #ciastofrancuskie #domoweciastofrancuskie #domowenapoleonki #krem #zdrowanapoleonka #zdrowedesery

Subskrypcja

Jeśli maile od nas nie trafiają do Ciebie, sprawdź w SPAMie lub zakładce Oferty

Elegancko i ze smakiem

Domowa czekolada

Desery bez wyrzutów sumienia

Rurki z kremem

Copyright © 2020. All rights reserved.