Metrowiec



Z każdym naszym przepisem wiąże się historia. Każda z potraw czy deserów niesie ze sobą emocje i wspomnienia, które sprawiają, że spędzanie czasu w kuchni jest naprawdę przyjemne. I to jest chyba właśnie sekret miłości do gotowania. Nie chodzi tu tylko o chęć zjedzenia czegoś pysznego (choć tej nam nie brakuje :)), ale też o cały ładunek emocjonalny, który wiąże się z przygotowywaniem dania. Wy też tak macie?


Przepis na metrowiec pojawił się w naszym życiu w okolicach Sylwestra. Rozmawiałem właśnie z moją koleżanką Pauliną (o sprawach zawodowych, naukowych) i jak to bywa w ostatni dzień roku zadałem pytanie: „A jak spędzasz Sylwestra?”. Każdy odpowiada na to pytanie inaczej. Niektórzy mówią o imprezie, inni o wspólnym czasie z bliskimi. A Paulina opowiedziała historię o tym, jak to bierze przepis swojej babci na metrowiec i co roku piecze właśnie to ciasto.


Każde gotowanie z babcią (lub na podstawie przepisu babci) wydaje się inspirujące, nie sądzicie? Zwłaszcza wtedy, gdy przywołuje dawno zapomniane wspomnienia.


Wiedziałem, czym jest metrowiec. Być może kiedyś nawet go jadłem. Zaryzykujmy nawet przypuszczenie, że mi smakował. Nie potrafiłem jednak zlokalizować tego zdarzenia w czasie i przestrzeni. Co zatem należało zrobić? Stworzyć nowe wspomnienie. I tak właśnie powstał nasz przepis na metrowiec.


Ciasto łączy w sobie to, co najlepsze, czyli mięciutkie ciasto, pyszny, ale lekki krem i doskonałą polewę czekoladową. Niech za rekomendację posłuży Wam zachwyt Asi. Powiem Wam w tajemnicy, że dawno jej oczy nie zaświeciły się tak bardzo na widok deseru.


Zaryzykowałbym stwierdzenie, że metrowiec to ciasto ponadczasowe. Znały go nasze babcie, mamy, a teraz my też możemy się nim cieszyć. Zresztą, kto nie lubi przekładanych ciast?


Jeśli nigdy nie próbowaliście metrowca, bardzo Was do niego zachęcamy. I koniecznie zróbcie go w domu. Ciasto ze sklepu też jest smaczne, ale to jednak nie to samo :)


Dajcie znać, jak Wam poszło.


Pozdrawiamy Was serdecznie,

Asia i Michał




PRZEPIS W WERSJI PDF ZNAJDZIECIE TUTAJ.


Składniki

Na ciasto o długości około 45 cm

czyli na 2 keksówki o długości 15 cm


Ciasto:

3 jajka

160 g mąki orkiszowej, typ ok. 630

90 g miodu, ok. 4 łyżki

100 ml oleju np. słonecznikowego

50 ml wody

1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej

3 łyżki kakao


Masa budyniowa:

500 ml mleka

80 g miodu

4 żółtka

60 g mąki ziemniaczanej, ok. 3 łyżki

250 g masła


Polewa czekoladowa:

100 g masła lub oleju kokosowego

100 ml mleka krowiego lub roślinnego

50 g miodu


80 g gorzkiego kakao


Wykonanie


Ciasto:

  1. Piekarnik nagrzać do 180 st. C (tryb góra-dół, bez termoobiegu).

  2. Żółtka oddzielić od białek.

  3. Białka połączyć z miodem i ubić na sztywną pianę (może to zająć nawet 10 minut).

  4. Dalej miksując na najwyższych obrotach dodawać po jednym żółtku.

  5. Zmniejszyć obroty i dodawać stopniowo olej i wodę.

  6. Dodać mąkę wymieszaną z sodą i miksować tylko do połączenia składników.

  7. Ciasto podzielić na dwie części. Do jednej z części dodać kakao i dokładnie wymieszać.

  8. Każdą z części przełożyć do oddzielnej keksówki (o długości ok. 15 cm) wyłożonej papierem do pieczenia.

  9. Piec około 35-40 minut, do suchego patyczka.

  10. Zostawić na kratce do ostygnięcia i w międzyczasie przygotować krem.

Krem:

  1. Masło wyjąć z lodówki, aby zmiękło.

  2. 375 ml mleka (1,5 szklanki) wymieszać z miodem i zagotować.

  3. Pozostałą część mleka wymieszać z żółtkami i mąką ziemniaczaną.

  4. Stopniowo dodać do gotującego się mleka, energicznie mieszając, żeby się nie przypaliło. Gotować do zgęstnienia (około 1 minutę).

  5. Pozostawić do całkowitego ostygnięcia.

  6. Masło utrzeć mikserem na puszystą masę. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać stopniowo budyń, ciągle miksując.

Przekładanie ciasta masą:

  1. Jasne i ciemne ciasto pokroić na kromki o szerokości 1 cm (można nieco grubsze, jeśli ciasto się kruszy).

  2. Kromki ułożyć naprzemiennie, jasne z ciemnymi, umieszczając pomiędzy warstwę masy o szerokości około 1 cm. W ten sposób wykorzystujemy około ¾ masy.

  3. Pozostałą częścią masy posmarować ciasto na górze i po bokach.

  4. Schłodzić w lodówce, około 2 godziny.

Polewa czekoladowa:

  1. Podgrzać olej, mleko i miód do rozpuszczenia, nie przekraczając temperatury 40 st. C. Najlepiej w kąpieli wodnej.

  2. Dodać kakao i wymieszać na gładką masę.

  3. Ciasto posmarować polewą z każdej strony.

  4. Przed krojenie schłodzić w lodówce.

  5. Ciasto kroimy na ukos, aby otrzymać ciasto widoczne na zdjęciu (charakterystyczny wygląd metrowca).



0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Pani Walewska