• Asia i Michał

Gwiazda drożdżowa



Ci, którzy nas znają, wiedzą, że jesteśmy typowo buntowniczymi duszami. Czasami zastanawiamy się nawet, czy nie powinniśmy mieć w życiu jakichś autorytetów. Ale wiecie co? Mamy takie osoby.


Dla nas autorytetem jest człowiek pełen pasji. Osoba, która inspiruje swoim działaniem. Ktoś, kto wydaje się zarażać pozytywną energią. I to niezależnie od wykonywanej pracy czy zajmowanego stanowiska. Po prostu – osoba, która żyje pełnią życia.


A dlaczego o tym piszę?


Bo nasz blog daje nam możliwość kształcenia w sobie tych wszystkich cech. Powiedzcie sami, czy przebywanie w kuchni nie sprawia, że nasza dusza wypełnia się ciepłem i radością. I czy nie trzeba być pasjonatem, by robić gwiazdę drożdżową trzy razy, tylko po to, by móc ją opublikować na blogu razem z filmikiem instruktażowym?


Dodam, że ja wcale nie przepadam za drożdżowymi wypiekami…


Jednak w tym wypadku nie żałuję, że zrobiłem wyjątek. Zwłaszcza, że moja niechęć do drożdży ogranicza się do spożywania wypieków. A już samo przygotowanie ciasta jest samą przyjemnością. Najpierw patrzysz, jak drożdże rozpływają się w leniwy sposób po zetknięciu z miodem (kto by się nie rozpływał!), potem obserwujesz, jak zaczyn drożdżowy w magiczny sposób zwiększa swoją objętość. A po tym wszystkim robisz sobie jeszcze darmowy masaż dłoni, wyrabiając mięciutkie i przyjemne w dotyku ciasto.


W przypadku gwiazdy drożdżowej dochodzi jeszcze jedna przyjemność – transformacja kilku ciastowych krążków i szarej masy w dzieło sztuki. Oprócz buntowniczej natury mamy jeszcze w sobie bardzo rozwiniętą osobowość estetów, więc kulinarne piękności witamy zawsze z dużym entuzjazmem.


Zresztą spójrzcie sami? Czy ta gwiazda nie jest przepiękna? A przy tym jaka smaczna!


Zachęcamy Was gorąco do realizowania swoich kuchennych pasji – to jedna z największych przyjemności na świecie.


Asia i Michał



PRZEPIS W WERSJI PDF ZNAJDZIECIE TUTAJ.


Składniki

Numery przy składnikach odwołują do dodatkowych informacji, pozwalających wybrać właściwe produkty.


15 g świeżych drożdży

25 g miodu

250 g mąki orkiszowej

90 ml mleka

1 jajko (1)

25 g masła klarowanego (2)


Masa makowa

150 g maku

50 g daktyli (3), około 6 sztuk

30 g miękkiego masła klarowanego (2)

ulubione bakalie (3) (około 50 g)


Wykonanie


1. Mak zalać wrzątkiem i odstawić na około godzinę.

2. Drożdże rozetrzeć z miodem w szklanym naczyniu.

3. Dodać ciepłe mleko, wymieszać. Posypać 1 łyżką mąki, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (na około 15 minut).

4. Przygotować masę makową:

a. Mak osączyć, a następnie zmielić w maszynce lub blenderze razem z daktylami.

b. Dodać masło, bakalie i dokładnie wymieszać.

5. Kiedy drożdże wyrosną, połączyć je z pozostałymi składnikami i wyrobić gładkie ciasto.

6. Ciasto podzielić na 4 części. Każdy z kawałków rozwałkować na okrąg o średnicy około 20 cm.

7. Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia i położyć na niej pierwszy krążek ciasta. 1/3 masy makowej rozprowadzić na cieście, pozostawiając około 1 cm wolnego brzegu. Czynność powtórzyć dwukrotnie i przykryć czwartym krążkiem ciasta.

8. Ciasto pokroić na 16 części, ale nie docinając do samego środka, czyli ma mieć formę 16 trójkątów połączonych ze sobą górnym wierzchołkiem. Każdy kawałek przekręcić 2 razy, parami na zmianę, tzn. jeden kawałek przekręcić 2 razy w prawo, drugi sąsiadujący 2 razy w lewo. Przekręcone kawałki z każdej pary zlepić na końcu. Odstawić na ok. 20 minut do wyrośnięcia (można do piekarnika na 50 stopni). PONIŻEJ ZNAJDZIECIE FILMIK :)

9. Wierzch ciasta posmarować jajkiem.

10. Piec przez 20-25 minut aż ciasto się zrumieni w temperaturze 180 stopni.



Jeśli macie ochotę udekorować gwiazdę zdrowym lukrem, tak jak na poniższym zdjęciu, zapraszamy TUTAJ.


Wskazówki


(1) jajka: warto zadbać o to, by jajko pochodziło z dobrego źródła (najlepiej od znajomej gospodyni, u której kury chodzą sobie "luzem" i karmione są tradycyjnie, a nie gotową paszą; jeśli jednak nie macie dostępu do takich jajek, poszukajcie takich z "0" na pieczątce; żółtko jajka, zgodnie z nazwą, powinno być żółte, a nie pomarańczowe)


(2) masło klarowane: najlepiej zrobić je samemu (przepis znajdziecie tutaj); produkty dostępne w sklepie mają kontakt z plastikowym opakowaniem i mogą być „ulepszone” na każdym etapie produkcji; więcej o tłuszczach piszemy tutaj


(3) bakalie: suszone owoce i orzechy, które kupujemy nie powinny zawierać szkodliwych konserwantów (sorbinian sodu, dwutlenek siarki itd.) czy dodatków (wiecie, że suszona żurawina składa się w 45% z białego cukru?!); dobre suszone owoce są ciemne, a nie pomarańczowe



#gwiazdadrożdżowa #drożdżówka #ciastozdrożdżami #zdroweciastozdrożdżami #zdrowylukier #ciastozmakiem

Subskrypcja

Jeśli maile od nas nie trafiają do Ciebie, sprawdź w SPAMie lub zakładce Oferty

Elegancko i ze smakiem

Domowa czekolada

Desery bez wyrzutów sumienia

Rurki z kremem

Copyright © 2020. All rights reserved.