• Asia i Michał

Domowe tiramisu



Najbardziej niezwykłe w tym tiramisu jest to, że w całości wykonaliśmy je z domowych produktów. Jak to zrobiliśmy? Czy było to trudne? Po odpowiedzi na te pytania zapraszamy Was do naszego kolejnego posta, który opowiada o kulisach powstania najpyszniejszego (opinia całkowicie subiektywna) włoskiego deseru :)


Każdy z nas wie, że domowe produkty smakują milion razy lepiej niż kupne. Jednak w przypadku tiramisu widać to jeszcze wyraźniej. A wszystko zaczęło się od własnoręcznie wykonanego mascarpone, które wymagało tylu prób, że musieliśmy znaleźć smakowite zastosowanie dla tego serka :) I naprawdę się udało!


Zastąpienie sklepowego mascarpone domowym sprawiło, że krem uzyskał smak, jakiego nigdy jeszcze nie doświadczyliśmy! Jednak my postanowiliśmy pójść jeszcze o krok dalej i użyć do tego deseru własnych biszkoptów. Trzeba przyznać, że ich puszystość znakomicie uzupełnia kremową masę.


Magiczne właściwości tego połączenia sprawiają, że na jednym kęsie nie może się skończyć :D Żeby nie było wątpliwości, nie tylko my testowaliśmy ten deser. Nasi goście, Kamila i Dominik, spróbowali, zjedli całą porcję i ... nadal żyją. A nawet dobrze wspominają :P


A przy tym wszystkim przygotowanie tiramisu z domowych produktów nie jest tak trudne, jak mogłoby się wydawać. No dobra, przyznajemy, jest to nieco czasochłonne, ale czego się nie robi dla takiej rozkoszy we włoskim stylu :)


Gorąco Was zachęcamy do zafundowania sobie takiej przyjemności. Warto!



PRZEPIS W WERSJI PDF DOSTĘPNY JEST TUTAJ.


Składniki

Na formę o wymiarach 18 x 18 cm

Numery przy składnikach odwołują do dodatkowych informacji, pozwalających wybrać właściwe produkty.


Biszkopty

3 jajka (1), oddzielnie białko i żółtko


90 g miodu (2) (skrystalizowany, kremowany, najlepiej rzepakowy)


120 g mąki orkiszowej typ 700 (lub podobny)


Krem

400 g mascarpone (najlepiej domowego, przepis tutaj)

3 duże jajka albo 4 małe (1)

50 g miodu (2)

szklanka espresso


kakao do posypania (3)



Wykonanie


1. Biszkopty:

a. Piekarnik nagrzać do temperatury 180 st. C (tryb góra-dół, bez termoobiegu).

b. Białko wymieszać z miodem i ubić na bardzo puszystą, błyszczącą masę. My ubijamy ok. 10 minut na najwyższych obrotach miksera.

c. Dodać żółtko i miksować chwilę razem. Masa powinna pozostać puszysta.

d. Dodać mąkę i delikatnie wymieszać.

e. Formować biszkopty: masę włożyć do woreczka z odciętym rogiem i wyciskać na blachę. Można również użyć rękawa cukierniczego. Pozostawić na 5 minut do wyschnięcia.

f. Piec 10-12 minut (do zrumienienia).

2. Krem:

a. Żółtka utrzeć z miodem do białości (około 8 minut).

b. Dodać mascarpone i dokładnie wymieszać.

c. Białka ubić na sztywno i dodać do przygotowanej masy, delikatnie wymieszać.

3. Połowę biszkoptów moczyć po jednym w kawie i następnie wykładać na dno naczynia. Położyć na to połowę przygotowanej masy. Na to wyłożyć drugą część namoczonych w kawie biszkoptów i drugą część masy. Zostawić do schłodzenia w lodówce na kilka godzin lub nawet na całą noc.

4. Przed podaniem wierzch ciasta posypać hojnie kakao.



Wskazówki


(1) jajka: warto zadbać o to, by jajko pochodziło z dobrego źródła (najlepiej od znajomej gospodyni, u której kury chodzą sobie "luzem" i karmione są tradycyjnie, a nie gotową paszą; jeśli jednak nie macie dostępu do takich jajek, poszukajcie takich z "0" na pieczątce; żółtko jajka, zgodnie z nazwą, powinno być żółte, a nie pomarańczowe)


(2) miód: jeśli chcecie mieć dobry miód, zadbajcie o to, by był ze sprawdzonego źródła – najbezpieczniej jest po prostu znać pszczelarza; dobry miód (z wyjątkiem akacjowego) krystalizuje się po kilku miesiącach od zebrania (czyli najpóźniej zimą)


(3) kakao: warto zadbać o to by kakao było dobrej jakości; my zaopatrujemy się w kakao ekologiczne, które smakuje znacznie lepiej i jest bardziej aromatyczne niż kakao najczęściej dostępne w sklepach



0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie