• Asia i Michał

Ser topiony



Pamiętam doskonale moment, kiedy poznałem Asię. Kiedy już znaleźliśmy ochotę na rozmowę, gadaliśmy głównie o teatrze, książkach i tym, co nas pasjonuje w życiu. I o jedzeniu, oczywiście. Czy moglibyśmy pominąć ten temat? To pytanie retoryczne.

Któregoś dnia temat zszedł na ser smażony, który jest jednym z głównych wielkopolskich specjałów (obok pyr z gzikiem i rogali świętomarcińskich). Asia zachwalała go, jakby był największym smakołykiem na świecie. A to, że taki pyszny na chlebek. A to, że z kminkiem taki dobry. A to, że to taki ukochany smak z dzieciństwa (jeden z wielu ukochanych smaków, jak się później okazało).


Postanowiłem spróbować. Cena tego sera nieco mnie zaniepokoiła, no bo 4 złote za małe pudełeczko czegoś, co nawet nie ma certyfikatu BIO. No ale miał to być niezwykły specjał.

Nie był.

Smarki w najmniej apetycznym kolorze i smaku – tak bym to określił. Nie żebym próbował smarków, ale można sobie wyobrazić, jak smakują.

No cóż, pomyślałem, nie moja bajka. Może inni uważają to za smakołyk, ale ja będę się trzymał z daleka. Każdy ma inny smak. Ja nie akceptuję sera smażonego jako produktu spożywczego.

Aż do teraz.

Znalazłem przepis na ser smażony przygotowywany w Thermomixie, naszym kuchennym pomocniku. Smarki, nie smarki, jestem dobrym mężem, więc postanowiłem przygotować ten serek dla Asi.

I wiecie co? Okazał się znakomity! Wcale nie smarkowy! To prawda, jest nieco tłustszy od zwykłego twarogu, ale tłuszcze też są nam potrzebne do sprawnego funkcjonowania. No i przecież takiego sera nie je się kilogramami.

Przygotowywałem ten ser z dwoma rodzajami twarogu: sklepowym (z Czarnkowa) i domowym. Wiecie, co chcę powiedzieć? Ze sklepowym twarogiem ser wyszedł dobry, ale z domowym to jest największy rarytas na świecie.

Jeśli zatem jesteście miłośnikami sera smażonego lub topionego, a nie chcecie spożywać chemii (lub smarków), to zachęcam Was do wypróbowania tego przepisu. Jeśli jeszcze nie próbowaliście czegoś podobnego, zachęcam Was tym bardziej. To na pewno będzie ciekawe doświadczenie :).




PRZEPIS W WERSJI PDF ZNAJDZIECIE TUTAJ.

Składniki

Gwiazdki przy składnikach odwołują do dodatkowych informacji, pozwalających wybrać właściwe produkty.

500 g twarogu*

2 żółtka

2 łyżki masła

1 płaska łyżeczka sody

1/3 łyżeczki soli**

Wykonanie (Thermomix)

  1. Wszystkie składniki dodać do naczynia miksującego. Zmielić (1 min, obr. 6).

  2. Następnie podgrzewać (5 min, 60 st. C, obr. 3). Można dodać ulubione dodatki, np. zioła, czarnuszkę, kminek.

  3. Podgrzewać dalej (10 min, 80 st. C, obr. 3).

Wskazówki

* twaróg: najlepiej używać twarogu zrobionego samodzielnie (wskazówki, jak go zrobić, dostępne są tutaj); jeśli takim nie dysponujecie, użyjcie twarogu w kostce lub na wagę; jeśli jednak wybieracie twaróg sernikowy (w tzw. wiaderku), zwróćcie uwagę na jego skład, ponieważ często zawiera szkodliwe dodatki (w składzie powinno się znajdować tylko mleko i kultury bakterii)

** sól: trzeba uważać na rodzaj używanej soli; naszym zdaniem najlepsza jest sól himalajska i niejodowana sól kamienna; jod, którym “wzbogaca się” popularną białą sól, szkodzi naszemu układowi hormonalnemu


#sertopiony #sersmażony #domowysertopiony

Subskrypcja

Jeśli maile od nas nie trafiają do Ciebie, sprawdź w SPAMie lub zakładce Oferty

Elegancko i ze smakiem

Domowa czekolada

Desery bez wyrzutów sumienia

Rurki z kremem

Copyright © 2020. All rights reserved.