• Asia i Michał

Spaghetti z cukinii z sosem pomidorowym



Jak już wspomniałem w którymś z poprzednich postów, jakiś czas temu miałem szczęście odwiedzić Włochy. I pewnie nie będzie dla Was zaskoczeniem, jeśli powiem, że największe wrażenie zrobiło na mnie jedzenie. Szok, prawda? Ale tak właśnie było.

Oczywiście, nie chodzi mi tu o tradycyjną pastę, pizzę itp., chociaż wiem, że te dania również mają swoich amatorów. Nie mam też na myśli lodów. Chodzi mi o cudowne włoskie warzywa i owoce, które wypełnione są smakiem śródziemnomorskiego słońca tak bardzo, że można je jeść bez doprawiania i specjalnego przygotowania. Ich aromat i barwy robią ogromne wrażenie i przyciągają na targowiska wielu chętnych. Niestety, nie mogę przedstawić Wam zdjęć tych cudowności, bo znalazłem się w Toskanii bez Asi. A sam aparat, bez Mojej Fotografki to nie to samo.

Będąc we Włoszech, codziennie zjadałem wielką miskę sałatki z pomidorów z surowym czosnkiem (którego nienawidzę w tej postaci, bo jest mi po nim niedobrze), sałatę (której nienawidzę, bo w Polsce nie smakuje niczym) i chleb moczony w oliwie (której nienawidzę w Polsce). A najbardziej spodobało mi się, że bazylię można kupować w pęczkach, podobnie jak u nas koperek i natkę pietruszki.

Wróciwszy do Polski, od razu zatęskniłem za tymi smakami. Kupiłem bazylię (niestety, była tylko w doniczce), pomidory i czosnek, a nawet, uwaga, pęczek świeżego oregano. Niestety, w sałatce nie smakowało to wszystko za dobrze ze względu na to, że jakość pomidorów pozostawia wiele do życzenia.

Pomyślałem jednak, że wszystkie wskazane składniki sprawdzą się w czymś, co zawsze jest niezawodne, czyli w sosie pomidorowym. A dlaczego spaghetti z cukinii, które pojawia się na tak wielu blogach, że stało się nudne jak flaki z olejem (które trochę nawet przypomina)? Dlatego, że cukinia pokrojona w wąskie paseczki i przykryta kołderką sosu pomidorowego świetnie prezentuje się na zdjęciach. A poza tym... wyobraźcie sobie głęboki smak pomidorów z czosnkiem, który stracił już swoją ostrość, ale zachował aromat, połączony ze świeżo pokrojoną bazylią i oregano. Budzi zmysły, prawda?

Zatem, do dzieła!

PRZEPIS W WERSJI PDF DOSTĘPNY JEST TUTAJ.


Składniki

na dwie porcje

1 duża cukinia (lub 2 mniejsze)

1 kg pomidorów*

2 małe cebule

1 główka czosnku

przyprawy** (1/2 łyżeczki soli, 1/2 łyżeczki pieprzu, 1 łyżka czosnku niedźwiedziego, 1/2 łyżki oregano)

mały pęczek świeżych ziół (oregano, bazylia)***


Wykonanie

​1. Cukinię pokroić na cienkie paseczki podobne w kształcie do spaghetti (na pewno jest do tego specjalne narzędzie, ale my kroimy ją najpierw na paski obieraczką do warzyw, a następnie kroimy je na cieńsze paseczki na desce). Tak przygotowaną cukinię umieścić w misce z lodowatą wodą, żeby zachowała kruchość i jędrność.

2. W garnku zagotować 1/2 szklanki wody. Wrzucić do tego pokrojoną w kostkę cebulę, posiekany na drobno czosnek i przyprawy (z wyjątkiem soli). Poczekać, aż się ponownie zagotuje.

3. Dodać sól i pogotować co najmniej 1 minutę.

4. Dodać pokrojone w kostkę pomidory i ponownie zagotować. Zmniejszyć ogień do minimum (sos ma parować, ale nie gotować się zbyt szybko)****.

5. I teraz właśnie zaczyna się najłatwiejsza część. Od tego momentu sos doskonale radzi sobie sam. Wystarczy go raz na jakiś czas pomieszać. W chwili, kiedy stanie się już bardzo gęsty (prawie jak przecier pomidorowy), połowa płynu wyparuje, a wszyscy domownicy (i część sąsiadów) nabiorą apetytu dzięki roznoszącemu się po całym domu zapachowi, sos jest gotowy. Dodajemy wtedy do niego posiekane świeże zioła (kilka listków można pozostawić do dekoracji), przykrywamy garnek, żeby sos nie wystygł i zajmujemy się cukinią.

6. Cukinię gotujemy na parze. My wykorzystujemy do tego celu garnek z gotującą się wodą, na którym ustawiamy metalowy durszlak, ale są też specjalne garnki do gotowania na parze. Wybierzcie sami, która opcja bardziej Wam się podoba. Cukinię należy gotować 5 minut (od momentu zagotowania się wody w garnku). Jeśli spaghetti jest grubsze - 10 minut. Cukinia powinna być ugotowana, ale nadal jędrna (nie może się rozpadać przy przekładaniu na talerz i dotykaniu jej widelcem).

7. Wykładamy cukinię na talerz, polewamy sosem i ładnie dekorujemy (jeśli nam się chce). Smacznego :).

Wskazówki

* najlepiej wybrać pomidory dobrej jakości - wówczas sos będzie przepyszny; istnieją różne odmiany do wyboru:

(1) typowo przecierowa Lima ma bardziej zwarty miąższ, więc używając jej sosu nie trzeba tak długo odparowywać

(2) pomidory malinowe są droższe, ale zabarwią smak sosu delikatną słodyczą,

(3) pomidory sklepowe (te, które są twarde jak jabłko i są bardziej pomarańczowe niż czerwone) dadzą najbardziej płaski smak;

** mieszankę przypraw wybierzcie według uznania; nie polecam jednak żadnych gotowych przypraw w płynie, proszku lub kostce (dotyczy to także magi i sosu sojowego) - nie dość, że zepsują smak sosu, to jeszcze mają wiele szkodliwych dodatków; my używamy tylko naturalnych przypraw: soli, pieprzu, kminku, czarnuszki, ziela angielskiego, liścia laurowego i różnych suszonych ziół (jeśli mamy dostęp do świeżych, to te wykorzystujemy najchętniej - ich smak jest delikatniejszy); na sól również trzeba uważać - jodowana i warzona to nienajlepszy wybór - my używamy różowej soli himalajskiej i czujemy się dobrze, więc możemy ją właśnie polecić, ale wybór należy do Was

*** jeśli nie macie świeżej bazylii czy oregano, spokojnie możecie użyć drobno pokrojonej natki pietruszki

**** proponowana przez mnie kolejność dodawania składników i sposób gotowania nie są przypadkowe - kolejność wynika z zasad Kuchni Pięciu Przemian (Smaków), której jesteśmy zwolennikami; więcej o tej kuchni możecie przeczytać tutaj


#spaghetti #cukinia #sospomidorowy #czosnek #świeżezioła #bazylia

Subskrypcja

Jeśli maile od nas nie trafiają do Ciebie, sprawdź w SPAMie lub zakładce Oferty

Elegancko i ze smakiem

Domowa czekolada

Desery bez wyrzutów sumienia

Rurki z kremem

Copyright © 2020. All rights reserved.